Od jakiegoś czasu byłam zauroczona kwiatkami i serduchami wypchanymi. W końcu nie wytrzymałam i sobie takie sprezentowałam.
Oto moje nowe cudeńka. Tkaninę znalazłam w ciuchlandzie, a raczej była nią sukienka. Szyte ręcznie i wypchane watą. Nie mam bladego pojęcia po co mi one ^_^. Ale są i dumnie prezentują się na razie, na dużym talerzu z bambusa.
A na koniec zdjęcie totalnie kiepskiej jakości. Duszek z modeliny. Zawieszka
Oczywiście świeci w ciemnościach ^_^.
I na razie tyle z nowości.
Pozdrawiam Gorąco ^_^!










